Menu:



Imprezy plenerowe



Huculski świat

Koń huculski to rasa konia górskiego. Surowe warunki bytowania i prymitywne metody hodowli wytworzyły rasy koni niedużych, ale twardych i niewybrednych, odpornych na choroby i trudy życia. Stały kontakt z człowiekiem sprawił jednak, że hucuły to konie łagodne i przyjacielskie. W krainie "gdzie droga i strumienie to jedno" stanowiły często jedyny środek transportu. Objuczone 100-120 kilogramami ładunku spokojnie przemierzały karpackie wzniesienia, strome błotniste ścieżki, rwące potoki i chybotliwe kładki.
Karpaccy Huculi hodowali swoje konie w systemie bezstajennym, na wysokościach ok. 1000 m n.p.m. Taki właśnie system hodowli udało się zachować w jednej z bieszczadzkich stadnin.
Każdy z naszych gości ma możliwość spróbowania jazdy konnej, by choć trochę poczuć się jak Hucuł, przemierzający dziewicze i piękne tereny bieszczadzkich połonin.
Pod wielką zdziczałą jabłonią gospodarze stadniny przygotowują ognisko i pieczone kiełbaski. Opowiadają nam również o swojej stadninie, koniach i o życiu w surowych warunkach, gdzie człowiek żyje w zgodzie z przyrodą wyznaczającą rytm jego życia. Poznajemy niesamowitą historię wysiedlonej wioski, zamieszkałej kiedyś przez bieszczadzką szlachtę zagrodową.

Zapytaj o możliwość zorganizowania tej imprezy - kliknij tutaj

Biesiada bieszczadzkich tołhajów

Na niektórych mapach oraz w przewodnikach turystycznych znaleźć można tajemnicze nazwy miejscowości, które w rzeczywistości już nie istnieją. Takich "miejsc, których już nie ma" jest w Bieszczadach wiele, świadczą one o burzliwej i skomplikowanej historii regionu. Są pamiątką po wojennych zawieruchach i kilku falach wysiedleń. Jednym z takich miejsc jest Radziejowa, wieś położona w górnym biegu rzeki Wołkowyjka, wysiedlona i spalona w 1947 roku.
Wczesnym przedpołudniem zabiera nas tam autokar, lecz po drodze przesiadamy sie do konnych zaprzęgów, aby z bliska zobaczyć przydrożne osamotnione kapliczki, zdziczałe sady i inne ślady wskazujące na fakt, że kiedyś mieszkali tu ludzie. Dojechaliśmy do starej, bojkowskiej zagrody nad Wojkowyjką, gdzie przywitała nas śpiewem biesiadna kapela górali bieszczadzkich. Rozpaliliśmy ognisko i usiedliśmy pod starą jabłonią. Oczywiście nie zabrakło zimnego piwa, specjałów kuchni regionalnej, pieczonego prosiaka... "Rusinowa zagroda na chwilę ożyła, kiedyś na pewno świętowano tu podobnie".

Zapytaj o możliwość zorganizowania tej imprezy - kliknij tutaj

W drodze na huculski świat
W drodze na huculski świat
Hucuły
Hucuły
Przejażdżka
Przejażdżka
Biesiada
Biesiada
Stado
Stado
Wozy traperskie
Wozy traperskie